Dziś mija 14. doba od podania CAR-T.
To moment, w którym teoretycznie wielu pacjentów zaczyna myśleć o wyjściu do domu… u mnie jednak ta droga okazała się trochę dłuższa i trudniejsza.
⚠️ Dlaczego musiałem czekać do 14 doby?
Po około 10. dniu od podania CAR-T pojawił się u mnie moment, który lekarze nazywają „drugą falą reakcji”.
Zamiast iść już tylko do przodu:
- wyniki krwi się pogorszyły
- IL-6 (marker reakcji zapalnej) zaczął rosnąć
- odporność spadła praktycznie do zera
Do tego doszło coś, co czułem najbardziej:
- ogromne zmęczenie
- osłabienie
- brak siły nawet na proste rzeczy
To był moment, gdzie fizycznie czułem się gorzej, mimo że leczenie… tak naprawdę działało.
🧠 Co się ze mną działo po 10 dniu?
Po 10 dobie:
- organizm wszedł w silną reakcję immunologiczną
- CAR-T dalej aktywnie „pracowało”
- pojawiły się wahania wyników (szczególnie IL-6)
- szpik był bardzo osłabiony → stąd niskie neutro i WBC
To właśnie dlatego nie mogłem wyjść wcześniej — nie chodziło o to, że coś poszło źle, tylko o to, że organizm potrzebował więcej czasu, żeby się ustabilizować.
💬 Po ludzku
To był taki moment:
„leczenie działa, ale organizm jeszcze to wszystko przeżywa”
I właśnie przez to trzeba było zostać dłużej w szpitalu — dla bezpieczeństwa.
📊 Gdzie jestem teraz?
Na dziś:
- reakcja zaczyna się wyciszać
- wyniki powoli się stabilizują
- najgorszy moment jest już za mną
I co najważniejsze:
👉 jestem bardzo blisko wyjścia do domu
🏠 Kiedy wyjdę?
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem:
👉 najprawdopodobniej w piątek – 10.04.2026
To już naprawdę ostatnia prosta.
🛑 Co dalej?
Niestety, nawet po wyjściu to nie koniec drogi.
Aby wrócić do pełnej sprawności i pracy:
👉 będę musiał odczekać mniej więcej rok, żeby organizm się odbudował i odzyskał odporność.
❤️ Moja sytuacja
Wciąż czekam na decyzję w sprawie renty z ZUS — na razie bez odpowiedzi.
Dlatego jeśli ktoś chciałby mnie wesprzeć w tym czasie:
- na jedzenie i na życie po powrocie do domu
- na moją pasję, którą jest fotografia 📸
Każda pomoc i każde udostępnienie naprawdę wiele dla mnie znaczy.
🙏 Na koniec
Te ostatnie dni pokazały mi jedno —
czasem droga do wyjścia nie jest prosta, ale jeśli leczenie działa, to warto dać organizmowi czas.
Jestem zmęczony, czasami słaby…
ale jednocześnie wiem, że jestem bliżej niż dalej.
Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną w tym czasie 💙

Dodaj komentarz